Praktyczne porady dla młodych kolarzy z klubu „Lokator”

Michał Gawek i Marek Karczewski, czyli członkowie zarządu klubu KK24h promowali kolarstwo wśród dzieci biorących udział w półzimowisku w Spółdzielni Mieszkaniowej. Kolarze opowiedzieli najmłodszym o pieluchach, które noszą, omówili dlaczego na długą trasę lepiej nie brać ze sobą kiełbasy, a potem urządzili zawody w podnoszeniu ciężarów. 

Spotkania z dziećmi to zawsze wyzwanie. Najmłodsi są dociekliwi, często bardzo bezpośredni a swoją wiedzą potrafią naprawdę zaskoczyć dorosłego człowieka. Tym razem wyzwanie podjęli Marek Karczewski, prezes klubu KK24h i Michał Gawek, wiceprezes. W klubie „Lokator” spotkali się z dziećmi biorącymi udział w półzimowisku organizowanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową.

Kolarze zdecydowali się opowiedzieć o dobrym przygotowaniu do startu w zawodach czy do długiej wycieczki rowerowej. Na pierwszy ogień poszedł strój kolarski. Marek Karczewski opowiedział dlaczego powracające do mody dzwony nie są najlepszym wyborem dla chcących uprawiać wyczynowo kolarstwo i dlaczego buty do jazdy terenowej na rowerze przypominają korki, ale nimi nie są. Kwestia ta zainteresowała dzieci, bo po kilku koszulkach sygnowanych piłkarskimi klubami widać było, że znacznie lepiej orientują się w piłce nożnej. W pokazie przydały się buty, które prezes KK24h otrzymał od swoich podopiecznych podczas gali podsumowującej 2016 rok. To specjalne obuwie przystosowane do jazdy szosowej.

W kwestii kolarskiego sprzętu dzieci zainteresowały np. siodełka. Wąskie i wyglądające na mało wygodne przywiodły dzieciom na myśl pytanie o stan pośladków po długiej wycieczce. Okazało się, że kolarze choć to w końcu dorośli ludzie, noszą w spodenkach pieluchy. Tak, w slangu użytkowników dwóch kółek nazywane są specjalne gąbki, które zabezpieczają newralgiczne w takim wypadku części ciała.

Jak bardzo takie spotkania są potrzebne, by pogłębiać wiedzę o kolarstwie uczestnicy przekonali się słysząc odpowiedź dzieci na pytanie, co najlepiej zabrać na długą wycieczkę jako przekąskę. Najmłodsi uznali, że kiełbasę. Ma być konkretnie i do syta, a niekonieczne zdrowo. Kolarze przekonywali więc, że dużo lepiej sprawdzi się banan.

Największym zainteresowaniem cieszyły się oczywiście rowery. Ze względu na duże rozmiary wykluczona była przejażdżka, więc dzieci chętnie podnosiły sprzęt testując jego wagę. Dla większości nie stanowiło to problemu, bo dwa kółka stosowane przez profesjonalistów wykonane są z bardzo lekkich materiałów i nawet duże rowery ważą w okolicach 10 kg.

Spotkanie odbyło się w klubie „Lokator” w piątek 17 lutego o godz. 10.30.

Autorzy publikujący w serwisie Rozmaitosci.com korzystają z prawa do wolności wypowiedzi i swobody wyrażania opinii a także prawa do krytyki. Publikowane artykuły zawierają osobiste poglądy autorów, które w wielu przypadkach nie są tożsame ani nawet zbieżne z poglądami wydawcy.